Menu
Blog
PL | GBP
0 0
    Udostępnij wpis:

    SPÓDNICA MAXI

    Pozostając w klimatch prostych i szybkich letnich rzeczy dziś zapraszam Was do szycia super szybkiej spódnicy MAXI...

    Jest to chyba jedna z prostszych rzeczy, jakie w życiu uszyłam. Nie wymaga dużego nakładu pracy, a daje fajny efekt. Spódnice w stylu maxi są modne od kilku sezonów, więc warto mieć chociaż jedną w swojej szafie...

    Potrzebne rzeczy:

    * dzianina wiskozowa - dlaczego wiskoza? Dlatego, że jest lejąca i idealnie nadaje się na wszelkiego rodzaju spódnice i sukienki

    * szeroka guma - tu guma 4 cm

    * akcesoria krawieckie PRYM

    * overlock JANOME MY LOCK 744D 

    Spódnica jest naprawdę prosta, nie potrzebujecie żadnego wykroju żeby ją uszyć. To po prostu prostokąt o określonych wymiarach.

    DŁUGOŚĆ SPÓDNICY- jeśli ma być naprawdę maxi, to musi to być długość od talii do kostek . Obliczając tą długość pamiętajmy o uwzględnieniu tunelu na gumkę, który do spódnicy doszyjemy (tutaj to 4 cm) oraz o podłożeniu (również 4 cm).

    SZEROKOŚĆ SPÓDNICY - w zależności, czy chcemy mocniej czy mniej zmarszczoną spódnicę za szerokość przyjmujemy obwód bioder razy półtorej (jak u mnie) lub razy dwa (wtedy marszczenie jest bardziej widoczne.

    Co zrobić jeśli w biodrach mamy na przykład 100 cm? Wiadomo bardzo ciężko znaleźć materiał o takiej szerokości, radzimy więc sobie zszywając dwa prostokąty o wymiarach po 100 cm każdy. Ja szyłam akurat z obwodu x 1,5 więc nie było tu problemu, mam jeden szew, który potem będzie z tyłu/boku spódnicy.

    Zaczynamy od zmarszczenia prostokąta wzdłuż jednego z dłuższych boków.

    Jest kilka sposobów na marszczenie, jednak ja najbardziej lubię "marszczenie na nitce" bo mogę kontrolować cały proces marszczenia bez żadnych obliczeń.

    Szerzej ten sposób był już omówiony w tym artykule <KLIK>

    Ale zrobiłam klika zdjęć z procesu marszczenia.

    Pamiętajmy o odpowiednim ustawieniu maszyny do tego sposobu. Ścieg powinien być najdłuższy jakim dysponuje maszyna oraz słabo naprężony (ja naprężenie ustawiam na 1).

    Po przeszyciu dwóch równoległych szwów zawsze na jednym końcu zawiązujemy na supełek dwie nitki górne, a marszczyć będziemy ciągnąc za nitki dolne (od lewej strony materiału).

    Mając bok prostokąta odpowiednio zmarszczony rozkładamy sobie marszczenie na pożądaną przez nas długość. Teraz długi bok zmarszczonego już prostokąta ma mieć długość równą obwodowi bioder plus kilka cm (między 3-5 cm). Na koniec zawiązujemy supełek na drugim końcu, aby marszczenie pozostało pożądanej przez nas długości. 

     Zszywamy krótszy bo prostokąta overlockiem lub na maszynie wieloczynnościowej ściegiem prostym.

    Przygotowujemy sobie tunel, który będzie "paskiem" naszej spódnicy. Jego długość ma być równa obwodowi talii, a jego szerokość musi podwójną szerokością gumki plus zapas na szew (jeśli jak ja użyjecie gumki 4 cm to szerokość tunelu będzie równa 9 cm).

    Zszywamy go na lewej stronie (jego krótszy bok) i składamy na pół wzdłuż długiego boku. Przypinamy tunel do zmarszczonego brzegu spódnicy prawą do prawej, pamiętamy jeszcze o równomiernym rozłożeniu marszczenia.

    Następnie na maszynie wieloczynnościowej przyszywamy tunel najlepiej wąskim i krótkim zygzakiem (chociaż nie będzie tragedii przy ściegu prostym, bo spódnica jest odrobinę szersza niż obwód naszych bioder).

    Szyjemy u góry mając marszczenie, a tunel pod spodem, dlatego, żeby kontrolować ścieg. Musi on być na środku pomiędzy dwoma wcześniejszymi szwami użytymi do zmarszczenia brzegu. Oczywiście w dalszym ciągu możemy poprawiać i kontrolować marszczenie przed stopką, które nie jest jeszcze przyszyte.

    Zostawiamy 4-5 cm otwór przez który wciągniemy gumkę do tunelu. Po wykonaniu tej czynności zszywamy otwór. Zapasy na szwy obrzucamy overlockiem/albo ściegiem owerlokowym/zygzakiem.

    Dwa szwy użyte do marszczenia delikatnie wypruwamy, a ponieważ były przyszyte z minimalnym naprężeniem nici górnej i maksymalną długością jest to naprawdę łatwe.

    Na koniec podkładamy dół spódnicy.

    Ja zrobiłam to zawijając brzeg na dwa razy (złożenie po 2 cm- razem 4 cm uwzględnione wcześniej na podłożenie).

    Spódnica jest już gotowa :) Prawda że prosta?

    Nie zapomnij ocenić wpisu!
    Wybierz ilość gwiazdek:
    Poprzedni Następny

    Komentarze (0)

    Aby dodać komentarz, musisz być zalogowanym klientem sklepu.

    kliknij tu aby się zalogować